Powódź Bieruń

Powódź 1997

W dniu 6.07.1997 r. ogłoszono alarm przeciwpowodziowy na skutek wylania rzek Przemszy i Wisły, Gostynki, Mlecznej i Potoku Goławieckiego gdzie niebezpiecznie podniósł się poziom wody pomiędzy wałami ochronnymi. Kulminacja fali powodziowej nastąpiła niespodziewanie w środku nocy z 8 na 9 lipca o godzinie 0.30, na rzece Przemszy woda przerwała na długości około 40 m i na głębokości 4 m wał ochrony pomiędzy posesjami Państwa Malcharek i Balion w Czarnuchowicach.

Bardzo szybki przybór wody na Wiśle spowodował również ogłoszenie apelu do mieszkańców Bijasowic i części Nowo Bieruńskiej o przygotowanie się do ewakuacji.

W akcji ratowniczej brali udział mieszkańcy Bierunia, jednostki O.S.P. z Bierunia Nowego i Starego, OSP Czarnuchowice, OSP Lędziny, Kom. Rej. P.S.P. Tychy, Policja z Tych i Katowic, Straż Miejska, członkowie Komitetu Przeciwpowodziowego U.M Bieruń, jednostki ratownictwa wodnego W.O.P.R z Zawiercia, jednostki P.Str.Poż. z województw lubelskiego i zamojskiego. Do pomocy przy usuwaniu skutków powodzi zgłaszali się oddelegowani pracownicy z pobliskich zakładów pracy tj. KWK „Piast” Bieruń Nowy, Z.T.S. „Erg" Bieruń Stary, „Polinowa" z Bierunia Nowego, pracownicy wraz ze sprzętem z Kółka Rolniczego Bijasowice.

W wyniku powodzi w 1997 r. w Bieruniu zalanych zostało 107 budynków mieszkalnych i 118 zabudowań gospodarczych. Pod wodą znalazły się pola uprawne i łąki o powierzchni 800 ha.

Akcję popowodziową zakończono w dniu 25.07.1997 r.

Zobacz galerię zdjęć

Podziękowania

12 styczeń 2011
Są takie chwile w życiu człowieka, że nie wie, co powiedzieć. Tegoroczne wydarzenia z maja, kiedy wezbrana Gostynka zalała nasz dom, zabierając niemal dorobek całego naszego życia pozostanie w naszej pamięci na długo. Nie jest rzeczą prostą odrzucić wspomnienia, czy wymazać z pamięc...
Redaktor

Sonda

Gdyby zaistniała konieczność wysiedlenia mieszkańców w związku z budową polderu zalewowego w Bieruniu (Bijasowicach), czy opuściłbyś miejsce zamieszkania w zamian za:

Biuletyn

Facebook